Miasto Uśmiechnietych Twarzy – tekst utworu.

Ile razy idę miastem uśmiechniętych twarzy
tyle razy widzę obrazy:
staruszków, młodzieży, Januszy, takstówkarzy,
Każdy jarzy się w uśmiechu jakby przed chwilą coś zażył,
O czym tu jeszcze marzyć?

O jakości, owoców i warzyw,
dniami, nocami przypomina mi pani Halina i
proponuje grilla na tygodnia finał,
tu rozkmina:”nie mam z kim”,
wezmę wielosztukę tatr
i wygooglam jakiś film,

Wtem w kadr mi się wkradł ten
wielokaratowy uśmiech,
zachęcając bym wyszczerzył swój,
plan najby, odłożył na później,
mechanik z naprzeciwka,
chyba też to dostrzegł,
i ręką uniesioną w górę,
oznajmił że jest dobrze

(Jest dobrze… Po co Ci L.A. czy Kołobrzeg? Skoro…)

Ile razy idziesz miastem uśmiechniętych twarzy,
tyle razy widzisz obrazy,
staruszków, młodzieży, Januszy, taksówkarzy,
każdy jarzy się w uśmiechu,
jakby przed chwilą coś zażył,
o czym tu jeszcze marzyć?

Ile razy idę miastem uśmiechniętych twarzy,
tyle razy widzę obrazy,
staruszków, młodzieży, Januszy, takstówkarzy,
każdy jarzy się w uśmiechu,
jakby przed chwilą coś zażył…

a ja….

Obojętnym krokiem, mijam ich bokiem,
znikam za rogiem, tu są następni,
tuż pod moim blokiem,
już zaglądają mi do okien,
to niemal sąsiedzi,
Oni i ich dzieci,
wiedzą w której sieci
cena leci w dół,
co dostać za jej pół możesz,
luz, tylko zdejmij uśmiech z ust proszę,
bo noszę się z zamiarem że familię ci podpalę
lub potne nożem,
Groźby karalne? Może…
Obietnice już nie,
Widzę lecz chyba śnie,
Wymarzona żona i pociechy dwie,
cieszą się na promocję,
Owoc tanieje, każdy szaleje,
Namawiają mnie – bezowocnie.
I coraz mocniej preferuje życie bez ściem,
Marzyciel? – wiem
I wśród tych połamanych piosnki akordów,
To było miasto uśmiechniętych bilbordów.