Mega Funny Cat Compilation 2016 – tekst utworu

Patrzę na uśmiechniętą, oświetloną bladym światłem twarz,
Fajny filmik, śmieszny kot, proszę pokaż go jeszcze raz,
A najdzie mnie ochota by rozpieprzyć Ci laptopa na łbie,
Czemu? Bo tak. Szklana pogoda, szyby niebieskie od monitorów,

Enough!

Turn off, i przeżyjmy coś:
wyszepcz mi radość,
wykrzycz złość,
choćby „dość!”,
napisz na ścianie,
i nie spodziewaj się like’ów a mandatu kochanie.
Chodźmy na na dach,
niech smaga nas wiatr,
przy krawędzi dopada strach,
znajdźmy choć raz swoją nisze,
by w szumie informacji usłyszeć,
ciszę, ciszę, ciszę…

Bang! Butelek brdzęk, każdy dźwięk,
chce słyszeć mocniej,
lecz ta klawiatura to nie fortepian,
a ty niestety nie Możdżer,
proste, postęp?
Zaprowadził nas tu gdzie,
wiesz multum rzecz lecz czy wiesz ciągle że…

Żyjesz w świecie ekranów,
weź się zastanów,
nad znaczeniem słów,
www, wolność w sieci,
bo siedzisz jak w transie,
i wolny to masz ale tylko transfer,
kart więcej niż krupier
i wszystko w dupie,
skrypt proponowane wie dobrze co
u-wiel-biasz,
ma długi staż,
i lepiej Cię zna,
niż każdy z nas.

Patrze na zmęczone, oświetlone bladym światłem oczy,
mija kolejna doba, aż chce się zawołać: „historia scrollem się toczy”,
rozbić monitor i krzyknąć i tak nie byłoby przykro, problem z głowy,
bo mamy smartfony, hot-spoty, wi-fi i ironio, ciągle siebie w znajomych.