Kawior, pasztetowa, browar – tekst utworu

Mówicie mi: „żyj doroślej”,
ale ta Wasza dorosłość to dla mnie bieg na oślep,
tylko po to by stale poranek witać żalem,
by za dwadzieścia lat zapytać:
Na co zamieniłem talent?
Na pięć i pół w miesiącu i porshe cayenne?
Komórkę która wciąż nadaje?
Z laptopem u boku tydzień urlopu raz w roku?
Jestem w szoku, słysze to wkoło i wokół,
Jak sól w oku, wpadam na tą wizję co kroku:

REF: (x2)

Ja-marzyciel,
płynę po bicie,
myślę o książce i płycie,
gdzieś w bonusie o proficie,
kocham życie,
Nie chcę go zmarnować,
Nie ważne śniadanie kawior,
czy pasztetowa i browar.

Myśl co mnie wyróżnia,
to dobrze czy źle?
może to ja nie dorosłem,
a może ich życie to próżnia, więc?
Nie ważne śniadanie kawior,
czy pasztetowa i browar,
Byle nie co rano gorzka żołądkowa,
Aby zabić marzenia,
I uciec w złudzenia,
żyć byle jak, ot tak, od niechcenia.
to że nie gonie za tym co Wy,
nie znaczy że nie mam nic do zrobienia,
byle nie żona dom i dziecko,
(jeszcze nie teraz)
żeby coś planować trzeba mieć pewność,
Gdy spotkam tę jedną co będzie – się okaże,
Lecz nie pozwole,
by pierwsza lepsza panna,
obdarła mnie bez walki z marzeń

REF: (x2)

Ja-marzyciel,
płynę po bicie,
myślę o książce i płycie,
gdzieś w bonusie o proficie,
kocham życie,
Nie chcę go zmarnować,
Nie ważne śniadanie kawior,
czy pasztetowa i browar.

Wiem, że można,
bo inkasowałem już kwit talentem,
w zgodzie z samym sobą i uśmiechem,
Więc nie będę gonił go, comprender?
Nie zamierzam przeklinać następnego dnia,
Kiedy kładę się spać,
tuż po przebudzeniu witać go „kurwa mać!”
Nie dziękuje, wolę trwać w tym,
co nazywacie marzeniem,
Ile się gonić za jego spełnieniem,
choćby ostatnim tchnieniem dopaść je,
by poczuć że to o czym śnie,
rzeczywistością staje się,
szcześliwe życie,
to suma szczęśliwych chwil,
God bless każdą bezsenną noc gdy tworze,
Łapiąc przy tym chill…

REF: (x2)

Ja-marzyciel,
płynę po bicie,
myślę o książce i płycie,
gdzieś w bonusie o proficie,
kocham życie,
Nie chcę go zmarnować,
Nie ważne śniadanie kawior,
czy pasztetowa i browar.