Biedny Snob

Przekroczenie progów jego mieszkania (tzn. tego w którym wynajmuje pokój, jednak ten fakt pomijamy) to jak MTV Cribs na żywo. Nie ważne czy Cię zna, czy Ty go znasz, czy przyszedłeś do niego, czy planowałeś odwiedzić współlokatora. Równie dobrze mogłeś łazić do tej pory od klatki do klatki chcąc porozmawiać o wycince lasów równikowych czy istnieniu Boga. Nieistotne. Zostajesz zaproszony, lub trafniej rzecz ujmując, dostępujesz zaszczytu wzięcia udziału w programie.

– Chodź, pokaże Ci co mam…

Ton podniecenia wskazuje na to że zaraz zobaczysz coś niezwyklego. Ego rozpiera mówcę na tyle że Johny Bravo zmieszany chowa się we własnym rozporku, kiedy w swoich markowych dresach wprowadza Cię dumnie niczym Sknerus McKwacz w progi swoich włości.

Telewizor. Nie za duży, nie za mały. Normalny. Do niego podpięta jest konsola, przy niej z kolei spoczywa kilka pudełek gier.

– Widzisz? – pyta, wskazując czule konsole – To wersja pro. Dałem za nią x pieniędzy i wiesz kupiłem ten telewizor bo to Sony, a ja chce mieć tylko sprzęt Sony, bo Sony są dobre i są drogie, ale sobie kupię jeszcze PlayStation 2 i 3 i jeszcze potem xbox’y, żeby mieć całą kolekcję konsol. Wiesz, już patrzyłem na ceny i były tanie ale bez pudełka. Ja nie chcę bez pudełka. Ja chce z oryginalnym pudełkiem instrukcją obsługi i folijką. No i słuchawki. Widziałem dobre za osiem stów. Jak są za osiem stów to muszą być najlepsze…

I już wiesz że trafileś prosto w pułapke. Następną godzinę mimo prób ucieczki słuchasz o planach zakupów. Są to plany nie byle jakie. Kolekcja diamentowych szklanek do whiskey, oczywiście minimum piętnastoletniego. Samochód oczywiście tuningowany, najlepiej zaraz po tym jak wyjechał z salonu. Po dłuższej chwili w tym całym pieprzeniu dostrzegasz jednak pewną niezwykłość. Wszystkie te plany są bowiem jedyną rzeczą która jest w stanie przyćmić ego wylewające się w Twoim kierunku wraz z potokiem słów. We wszystkim oczywiście aż roi się od błędów logicznych typu „kupowanie x droższego sprzętu z dobrodziejstw którego nie umie się lub nie może skorzystać”. Tak jest w przypadku rzeczonej konsoli która obsługuje tryby graficzne 4k. Lecz do tego potrzeba telewizora 4k. W przypadku słuchawek których jakość oceniana jest poprzez ich cenę jest podobnie. Ale za to ładne są. I przede wszystkim drogie, a to rzecz która przecież najbardziej obchodzić powinna melomana. Zwłaszcza kiedy ów meloman nie odróżnia niskich tonów od wysokich. Zaczynasz uświadamiać szczęśliwego nabywcę że wyrzucił w błoto pieniądze, jednak on nie przejmuje się tym. Stać go. W końcu jego dzień wygląda niczym klip 50 centa do „Window Shopper”.

W końcu udaje Ci się wyrwać. Nie dajesz wiary ze to wszystko trwało aż do wieczora. Telewizor 4k ląduje na liście marzeń dowartościowanego monologiem snoba. Jutro pochwali się o nim swojemu współlokatorowi. Musi to zrobić, ponieważ poziom napompowania ego pikuje w dół gdy tylko nie ma on kogo obdarzyć swą fascynująca opowieścia. Może jeszcze wstawi na facebook’a zdjęcie zastawionego w lombardzie sprzętu. Pewnie nie zdąży go wykupić więc to dobry plan. To jednak za chwile. Najpierw trzeba po cichu przemknąć się do kuchni i niepostrzeżenie wykraść z lodówki kilka parówek. Może nawet znajdzie się jakiś zbłąkany papieros na blacie. Będzie dobrze. Do wypłaty jeszcze tylko 26 dni…
Jeśli się w życiu głównie chwalisz się tym co masz, to z doświadczenia wiem że chuja masz z życia. Jeśli każdemu chwalisz się tym co chcesz mieć, to już sam nie wiem jak Cię określić. Przedłużającym sobie penisa za pomocą marzeń nieudolnym szpanerem czy najsmutniejszym człowiekiem na ziemi?

Dodaj komentarz